Leczymy powszechne w firmach farmaceutycznych i agencjach reklamowych przekonanie, że najlepsza reklama leku to tak, której - Boże broń -nikt nie może zauważyć. Wykonujemy analizy, zbieramy dane, stawiamy diagnozę, a czasem podpowiadamy. Tu znajdziecie to, czego agencje Wam nie powiedzą....
» czytaj więcej


listopad, 2009

Druga twarz świńskiej grypy

Potencjalne zagrożenie życia rodzi ciekawość i potrzebę czerpania informacji o danym zagrożeniu. Najłatwiej jest czerpać garściami z  Internetu, ale ten nośnik jest skłonny rozprzestrzeniać zagrożenia. Pamiętajcie o tym drodzy internauci.

Idealne warunki do zarobku na ludzkiej nieświadomości to: przerażenie, niewiedza o zagrożeniu, czasem rozprzestrzeniająca się epidemia, może nawet doniesienia o ofiarach. Portale aż kwitną od pięknych tytułów, pozycjonując się w kategorii „grypa”.

A teraz trochę o wykorzystywaniu sytuacji przez firmy farmaceutyczne, apteki, nieuczciwych „kasobiorców”.

Kolejność doniesień:

- konieczność zakupienia maseczek ochronnych,

- środki dezynfekujące do mycia „wszystkiego” musi mieć każdy obywatel RP,

- testy za kasę w necie to coś dla zdesperowanych chorych,

- zaszczep się  przeciw grypie tej lub innej (nie ma znaczenia).

Co do maseczek, to nagle wzrosła cena za sztukę i portale aukcyjne wystawiają oferty z konkurencyjną ceną. Ofert jest wyjątkowo dużo: „sprzedam maseczki”, „kupię maseczki”, „założę maseczki”. Na ulicach ze świecą szukać przechodnia w tym roznoszącym zarazki, chłonnym materiale. Traci on właściwości po 30 minutach.

Środki dezynfekujące przejdą do historii – wystarczy teraz do kremu do powiek dodać substancję przeciw grypie i już sprzedaje się z większą „dynamiką”, a co dopiero dodać specyfik do pasty do podłogi! Domestos na przystankach już od jakiegoś czasu chwali się skutecznością przeciw świńskiej grypie – tak jakby ktoś zapomniał, że nie wolno wsadzać głowy do klozetu, bo tam są zarazki. No chyba, że ktoś tego specyfiku używa do mycia rąk, to juz inna sprawa.

Testy dla chorych/ nie chorych – lecz się przez internet i zapłać za kolejną diagnozę. Może przesadzam z tą diagnostyką, ale prawie 30 zł za SMSa??

A teraz najlepsze – szczepionki, zostawiłam sobie ten gorący temat na koniec, dobrze, że szczepić się przez Internet nie można, bo już byłoby wielu chętnych. To, że szczep się zmutuje, było pewne od dawna. Czemu chętni szczepić się nie mogą? Odpowiedzi należy szukać głównie na stronkach www. Jest tam wiele wyjaśnień tej sytuacji.

(listopad 24, 2009 23:56)

Viagra ma 10 lat

Z okazji 10. urodzin Viagry na rynku europejskim francuska agencja BDDP&Fils przygotowała filmik pt. Candle [Świeca] dla pracowników koncernu

Lek został opatentowany w 1996 roku przez firmę Pfizer i wprowadzony na rynek po raz pierwszy w 1998 roku. Nazwa handlowa Viagra wywodzi się z sanskryckiego słowa wjaghra (dewanagari: व्याघ्र), oznaczającego tygrysa. Po znalezieniu metody na obejście patentu Pfizera na ten związek, zaczęło go produkować wiele firm na świecie. Niektóre z tych generyków to Kamagra (Ajanta Pharma) i polska Maxigra (Polpharma). Szacuje się, ze Viagra obecnie posiada około 50% udziału w kategorii leków na problemy z erekcją – przez długi czas było to nawet 95 % .

Viagra chyba już na zawsze pozostanie w umysłach ludzi głównym lekarstwem na impotencję. Przez te lata do kampanii reklamowych angażowano celebrytów miedzy innymi: kandydat na prezydenta Bob’a Dole’a, twórca Playboya Hugh Hefner czy Pele co uczyniło lek jeszcze bardziej wyrazistym.

(listopad 18, 2009 10:41)

Na pograniczu suplementu diety i leku

Uważa się, że łatwo jest reklamować suplementy diety. Może w obecnej chwili jest to prostsze niż reklama OTC, ale już UH zapowiada zmiany. Zawsze trzeba się przyczepić do “dojnej krowy”. Produkty z pogranicza: suplement diety/lek, mają być zarejestrowane, jako leki lub zniknąć ze sprzedaży. A produktów na pograniczu jest wiele.

Najczęstsze grzechy producentów:

- sugerowanie odbiorcy, że suplement jest lekiem np. poprzez stosowanie podobnie brzmiącej nazwy,

- pojawienie się w reklamie lekarza z dodatkową formułką informacyjną zarezerwowaną dla laków OTC (”przed użyciem zapoznaj się z ulotką…”)

- przerejestrowanie leku na suplement diety, w ten sposób często nazwa funkcjonuje w świadomości odbiorców, jako lek, a nie suplement (bo zwykły Jan Kowalski nie interesuje się tym, czym jest dokładnie tabletka),

- prezentacja produktów, pokazując jednocześnie lek i “niby” jego odmianę, która nie jest lekiem a suplementem,

na szczęście GIF zawsze czuwa i nie pozwala na takie naciąganie zasad.

(listopad 13, 2009 17:10)

Punkty apteczne i ich wiejska lista

Ale wiocha! tego jeszcze nie było w cywilizowanej Polsce. Pan X ze wsi musi biegać z biegunką, stanem podgorączkowym i jego ochronna szczepionka przeciw grypie będzie musiała kosztować 30 zł, bo nie ma innego wyjścia.

Minister Zdrowia podał/a nową listę leków do obrotu w punktach aptecznych. Należy zaznaczyć, że punktów  najwięcej we wschodniej Polsce (ogólnie 1300 w Polsce). Nie wymieniono w liście: leków osłonowych przy antybiotykoterapii, niektórych leków używanych przy pierwszych objawach przeziębienia, a w szczepionkach – monopol… zostaje tylko Vaxigrip za 30 zł. Może wszytko wysłali już pocztą do Ukrainy?

Zapomniałam dodać, że Pani X dodatkowo będzie w ciąży, bo z środkami antykoncepcyjnymi też jest problem…

(listopad 2, 2009 19:30)


Archiwum wpisów

Blog Reklamowa Apteka umieszczony na platformie MedykBlog.pl

załóż blog

Zaloguj się
Blog na platformie MedykBlog.pl. Grupa serwisów Medyk24.pl

MedykBlog.pl jest serwisem o charakterze wyłącznie informacyjnym oraz stanowi platformę wymiany poglądów i wiedzy. MedykBlog.pl nie oferuje diagnoz lub porad w zakresie sposobów leczenia. MedykBlog.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści zawarte na platformie, w szczególności w sytuacji prowadzenia leczenia na podstawie informacji w nim zawartych. Jeżeli potrzebujesz pomocy medycznej, skontaktuj się ze lekarzem lub zadzwoń na ogólnie dostępny numer ratunkowy: 999. Korzystanie z serwisu równoważne jest z akcpetacją regulaminu.