Bogaty rynek farmaceutyczny
Bogaty rynek farmaceutyczny – tylko taki przymiotnik pasuje moim zdaniem do słowa “rynek farmaceutyczny”. Nie uważam, że nie ma upadków i załamań finansowych, bo słyszymy o fuzjach, zwolnieniach, cięciach kosztów… Nie możemy jednak zaprzeczyć, że wzrost sprzedaży w 2009 o 10,3% to bardzo dużo. Uważa się, że kupujemy coraz więcej leków ponieważ:
- społeczeństwo się “starzeje”,
- bogacimy się,
- mamy większy dostęp do leków,
- częściej leczymy się sami w zaciszu własnego domu lekami OTC.
To ostatnie mnie nie dziwi, bo kto nie czekał w kolejce do lekarza, nie zapomniał o wizycie, bądź nie poszedł z powodu braku numerków… ten zapewne leczy się prywatnie. Większość jednak, to starsi ludzie i nie tak bogaci, jak w dużych aglomeracjach. Dochodzą jeszcze młodzi, prężni zawodowo ludzie, którzy leczą się sami, bo nie mają czasu na chorobę.
Niedługo wygasną patenty wielu leków biofarmaceutycznych, zapewne niektórzy już zacierają ręce:) Zaczną się więc inwestycje, generyki będą pojawiać się jak grzyby po deszczu. Mam nadzieje, że Firmy Farmaceutyczne nie zapomną o innowacyjnych rozwiązaniach, wsparciu tych najbardziej potrzebujących i ogólnie rozumianym “rozwoju”.

Prędzej ci serce pęknie – tak brzmiało hasło prezerwatyw Eros, które były obecne na naszym rynku w dwudziestoleciu międzywojennym. Autorem hasła jest Melchior Wańkowicz, autor takich sloganów jak “LOT-em bliżej” czy “Cukier krzepi. Co ciekawe prezerwatywy można kupić na