Na pograniczu suplementu diety i leku
Uważa się, że łatwo jest reklamować suplementy diety. Może w obecnej chwili jest to prostsze niż reklama OTC, ale już UH zapowiada zmiany. Zawsze trzeba się przyczepić do “dojnej krowy”. Produkty z pogranicza: suplement diety/lek, mają być zarejestrowane, jako leki lub zniknąć ze sprzedaży. A produktów na pograniczu jest wiele.
Najczęstsze grzechy producentów:
- sugerowanie odbiorcy, że suplement jest lekiem np. poprzez stosowanie podobnie brzmiącej nazwy,
- pojawienie się w reklamie lekarza z dodatkową formułką informacyjną zarezerwowaną dla laków OTC (”przed użyciem zapoznaj się z ulotką…”)
- przerejestrowanie leku na suplement diety, w ten sposób często nazwa funkcjonuje w świadomości odbiorców, jako lek, a nie suplement (bo zwykły Jan Kowalski nie interesuje się tym, czym jest dokładnie tabletka),
- prezentacja produktów, pokazując jednocześnie lek i “niby” jego odmianę, która nie jest lekiem a suplementem,
na szczęście GIF zawsze czuwa i nie pozwala na takie naciąganie zasad.